Monikucha online

Befsztyk tatarski

Dziś przepis na befsztyk tatarski lub jak kto woli tatar po polsku –  przystawkę, wobec której w restauracjach, mimo jej prostoty, często można mieć jakieś zastrzeżenia. Tajemnica, jak zwykle w przypadku dań niewymagających gotowania, tkwi w doborze jak najwyższej jakości świeżych składników.

Tatar tradycyjny to oczywiście serwowana na surowo drobno siekana lub mielona polędwica wołowa z podanymi na boku dodatkami w postaci skrojonej cebulki, kwaszonego ogórka, kaparów i przypraw – zwykle soli, świeżo zmielonego pieprzu i, jak w moim przypadku, czerwonej ostrej papryki. Ilośc dodatków każdy dobiera wedle własnych upodobań. Należy pamietać o jak najświeższym żółtku, najlepiej z jaja kury wolno biegającej – naprawdę nie warto na tym oszczędzać. Niektórzy do mięsa dodają dobrej jakości oliwę z oliwek i przyprawę magi, lub podają te składniki w pojemnikach na boku, co uważam za dobry pomysł. Spotkałam sie również z dodatkiem w postaci drobno siekanych marynowanych grzybów np. pieczarek, czego sama nie praktykowałam.

Tatar w naszym przypadku jest doświadczeniem kulinarnym tym milszym, że tradycyjnie podaję lub zamawiamy do niego kieliszek  zmrożonej polskiej czystej wódki 😉 Czytaj dalej

Sierpień 22, 2010 Posted by | kuchnia polska, o jedzeniu i piciu, wołowinka, zakąski | , , | 6 komentarzy

Beef Wellington – grudniowe wyzwanie Daring Cooks

Grudniowe wyzwanie Daring Cook było pomysłem Simone, prowadzącej bloga Junglefrog Cooking. Simone zaproponowała Salmon en Croute (łosoś w cieście) lub Beef Wellington (wołowina w cieście). Obie propozycje bardzo mi się spodobały. Wybrałam wołowinę, z dwóch względów: po pierwsze bo jestem (jak to nazwała siebie Cytryna na swoim blogu) zboczonym mięsożercą :lol:, po drugie Marcinek już od jakiegoś czasu dawał mi  znaki, że  chętnie by  takiego beef`a spróbował. No to nadarzyła się okazja i czemu nie!

Beef Wellington najprościej mówiac jest to polędwica wołowa okryta masą grzybowa, zawinięta w ciasto francuskie. Jest to stara angielska potrawa i jedna z teorii głosi, że  została nazwana na cześć narodowego bohatera, Arthura Wellesley`a, pierwszego księcia Wellington, z powodu jego upodobania do wołowiny, grzybów , truffli i sosu Madeira.

Simone jako wzór podała przepis na stronie Good Food online. Ja jak zwykle poszperałam, poczytałam i połączyłam w najlepsze, to co znalazłam. Rezultatem jest poniższy przepis, siódmy cud świata, niebo w gębie. Niby najlepsza rzecz jaką dotychczas zrobiłam 😉 Gorąco polecam, koniecznie z sosem Madeira 🙂 Czytaj dalej

Grudzień 14, 2009 Posted by | o jedzeniu i piciu, The Daring Cooks, wołowinka | , | 17 komentarzy

Wołowina w sosie Rogan Josh

wolowina w sosie rogan josh

Kolejna propozycja kuchni hinduskiej. Oryginalny przepis zawiera jagnięcine, którą zastąpiłam wołowiną (coś nie mogę sie do jagnięciny przekonać). Na pierwszy rzut oka ilość składników może przerazić, ale jak się przyprawy uszykuje wcześniej, wszystko idzie szybciutko. Czytaj dalej

Listopad 10, 2009 Posted by | kuchnia hinduska, o jedzeniu i piciu, orientalne, wieprzowinka | , , | 4 komentarzy

Wołowina duszona w winie imbirowym w towarzystwie mandarynek i anyżu

wolowina w winie imbirowym Zawitała do na piękna londyńska pogoda, bez parasola ani rusz 😦  Było mi trochę szkoda rodziców, którzy przyjechali nas odwiedzić i pozwiedzać miasto. Chciałam im jakoś ten paskudny deszcz wynagrodzić. Sprawić, by po całym dniu zwiedzania i moknięcia, poczuli przyjemne domowe ciepełko. I wymyśliłam: wołowinę w winie imbirowym z sokiem z mandarynek. Taki rozgrzewający gulasz 🙂 Gotując danie pierwszy raz istnieje zawsze ryzyko, że coś pójdzie nie tak. I takie właśnie miałam wrażenie. Smak mnie lekko zaskoczył: mieszanina ostrego, słodkiego i kwaśnego doprawiona anyżem. Na prawdę mało spotykana kombinacja  i nie byłam pewna czy gulasz będzie moim gościom smakował. Na szczęście moje obawy były bezpodstawne. Gulasz zniknął ze stołu, a pochwały pozostały. Nic nie zastąpi uśmiechów  najedzonych gości 🙂 Czytaj dalej

Październik 8, 2009 Posted by | o jedzeniu i piciu, wieprzowinka | , , | 3 komentarzy

Chili con carne – danie prosto z Texasu.

chili Chili con carne wbrew ogólnemu mniemaniu nie pochodzi z Meksyku, ale   z Texasu.  Danie to narodziło się w San Antonio w połowie XVIII wieku.  Nawróceni Indianie z lokalnych misji i wynajęci  żołnierze do jedzenia dostawali niskiej jakości kawałki mięsa i do tego nie zawsze świeże.  Jedynym wyjściem aby uczynić danie zjadliwe było długie gotowanie z dużą ilością przypraw dla zabicia niedobrego smaku.  Chili con carne jest to więc  nic innego jak gulasz wołowy z papryką chili.   Skąd więc tam fasola ?  Najprawdopodobniej fasolę  zaczęto używać podczas Drugiej Wojny Światowej, kiedy na froncie trudno było o dostawy mięsa, a fasola była uważana za dobry substytut mięsa.  W orginalnych przepisach fasoli nie używano. Chili jak każde danie, w zależności od miejsca i osobistych preferencji może być zmodyfikowane. Dzisiaj dorzucanie fasoli do chili con carne stało  się powszechne, tak samo, jak zastępowanie wołowiny wieprzowiną czy baraniną.  Sekretem przepisu jest użycie dobrej jakości mięsa (najlepiej steaka) i długie, powolne gotowanie. 

Od dawna chodziło za mną chili i to z czerwona fasolą, więc zamieszczam przepis z fasolą. Dla  zinteresowanych podaję  linka do orginalnych przepisów, na pewno znajdziecie coś dla siebie.

 Tak więc zaczynay…!

Czytaj dalej

Lipiec 25, 2009 Posted by | kuchnia meksykańska, o jedzeniu i piciu, wieprzowinka | , , | 4 komentarzy

Wołowina z brokułami po chińsku

wołowina z brokułami 

Sekretem tego przepisu jest blanszowanie wołowiny w szklance oleju. Nie bójmy się tego oleju tak bardzo, bo proces blanszowanie jest krótki, a dzięki niemu wszystkie  soki zostaną w mięsie  i otrzymamy wołowinę soczystą i kruchą.

 

Czytaj dalej

Kwiecień 29, 2009 Posted by | brokuły, kuchnia chińska, o jedzeniu i piciu, orientalne, wieprzowinka | , , , | 7 komentarzy