Monikucha online

Hiyashi soba i tempura – lutowe wyzwanie Daring Cooks

Hiyashi Soba to popularna zimna sałatka, spożywana w upalne dni w Japonii i część lutowego wyzwania Daring Cooks, będącego pomysłem Lisy, prowadzącej bloga Blueberry Girl.

Soba to produkowany głównie z mąki gryczanej cienki makaron japoński, przeciwieństwo równie powszechnego, grubego makaronu udon. Soba jest niezwykle popularna, spotyka się ją  zarówno na ulicach jako fast food, jak i w lepszych i gorszych restauracjach, najczęściej jako składnik zimnej sałatki z sosem do maczania, lub dodatek do gorącej zupy.

Tradycyjnie podana sałatka wygląda następująco: ugotowany makaron podawany jest na bambusowej tacce, a wokół niego, w małych miseczkach podaje się wybrane przez klienta dodatki i sos. Porcje makaronu, razem z dodatkiem macza się w sosie. Każdy kęs może być inny, w zależności od wybranego składnika-dodatku: z kurczakiem, z rzepą, z omletem jajecznym itd.

Dzisiejsze danie to właśnie przykład takiej sałatki. Wybrałam wersję z ostrym sosem, oraz kurczakiem, omletem jajecznym, białą rzepą i kiełkami fasoli mung, ale w tej kwestii nie ma specjalnych zasad, więc można poeksperymentować i sos i toppingi wybrać zależ

nie od upodobań podniebienia. Najważniejszą rzeczą jest jednak dobrze ugotowany makaron.

Drugą częścią wyzwania było przygotowanie warzyw lub owoców morza w tempurze, czyli lekkim cieście naleśnikowym (znacznie bardziej wodnistym niż nasze ciasto naleśnikowe). Ciasto na tempurę jest rzadkie, z grudkami mąki (nie miesza się go zbyt długo). Zwykle dodaje się do niego kostki lodu, aby utrzymać bardzo niską temperaturę. Wynikiem jest bardzo chrupiąca i puszysta panierka. Ciasto wymieszane zbyt dokładnie staje się gumowate i nasiąka olejem.  Tempura jest bardzo smacznym wyzwaniem dla amatora kuchni japońskiej, tak odmienna od naszych panierowanych smażonych kurczaków 🙂 Czytaj dalej

Luty 14, 2011 Posted by | dressingi, dipy i sosy, jajka, makaron, o jedzeniu i piciu, orientalne, sałatki, The Daring Cooks | , , , , , | 2 komentarze

Jajka w koszulkach – grudniowe wyzwanie Daring Cooks

Jajka w koszulkach, czyli gotowane bez skorupki to grudniowe wyzwanie Daring Cooks, pomysł Jenn z bloga Jenn Cousine i jej koleżanki Jill (jillouci). Jaja przygotowane w ten sposób nazywane są również jajkami poszetowymi (od francuskiego słowa pocher – czyli gotować powoli). Jest to świetna alternatywa dla typowych, gotowanych jaj w skorupkach. Przygotowanie nie jest wcale specjalnie trudne technicznie, wymaga przede wszystkim świeżego jaja i kilku chwil ćwiczeń. Zaczynamy od rozbicia jaja do salaterki, co pozwoli nam ocenić jego świeżość (żółtko powinno być zwarte i ułożone centralnie) oraz ułatwi umieszczenie delikatnego jaja w wodzie.

W garnku zagotowujemy wodę, do której po zagotowaniu dodajemy sól i ocet. Dodatek octu przyspieszy ścięcie białka i utrzyma temperaturę wody poniżej wrzenia. Spotkałam się z radą, by przed umieszczeniem w niej jaja zamieszać wodę, co ułatwia uformowanie kształtu. Ja nie zauważyłam różnicy.

Długość gotowania zależy od preferencji, 3 minuty wystarczą, aby białko się ścięło, a żółtko pozostało płynne.

Jajka w koszulkach możemy przygotować dzień wcześniej i przechowywać w lodówce w zimnej wodzie. Przed podaniem należy umieścić je na kilka minut w ciepłej (nie gotującej!) wodzie.

Typowym daniem, gdzie jajo w koszulce gra pierwsze skrzypce jest Jajo Benedykta.  Pyszna kanapka, gdzie jajo podane jest na plasterku boczku i grzance (english muffin), polane sosem holenderskim i posypane szczypiorkiem. Zachęcam do spróbowania  🙂   Czytaj dalej

Grudzień 14, 2010 Posted by | jajka, o jedzeniu i piciu, The Daring Cooks, śniadania | , , , , , | 10 komentarzy

Soufflé – listopadowe wyzwanie Daring Cooks

Listopadowym wyzwaniem Darling Cooks jest klasyczne danie kuchni francuskiej czyli Soufflé – pomysł Dave‘a i Lindy z bloga Monkeyshines in the Kitchen. Słowo soufflé pochodzi od francuskiego czasownika souffler i dosłownie oznacza  wysadzać w powietrze J

Suflety możemy serwować jako przystawki, dania głównie i desery, na słodko, słono i pikantnie. Dobrze przygotowany suflet ma lekką konsystencję z kremowym środkiem i reputację dania technicznie trudnego w przygotowaniu, będącego wyzwaniem dla kucharza i jego kulinarną porażką, gdy nie wzrośnie właściwie, bądź opadnie po wyjęciu z piekarnika. W rzeczywistości suflet aż tak trudnym daniem nie jest i, stosując się do wskazówek zawartych w przepisie,  jego przygotowanie nie powinno nastręczać większych trudności. Są też uniwersalne zasady, o których zawsze powinniśmy pamiętać:

1.     Jajka powinny mieć temperaturę pokojową.

2.     Białka należy dokładnie oddzielić od żółtek.

3.     Piekarnik ma być nagrzany przed rozpoczęciem pracy.

4.     Foremki do sufleta powinny być dokładnie wysmarowane masłem.

5.     Jeżeli nasze foremki są zbyt płytkie, można wydłużyć ścianki za pomocą paska z papieru pergaminowego.

6.     Podczas wzrastania sufletu nie wolno otwierać piekarnika!

Poniższy przepis na suflet podwójnie pieczony pochodzi z książki „Kitchen Heaven” Gordona Ramsya. Smacznego 🙂 Czytaj dalej

Listopad 14, 2010 Posted by | Gordon Ramsay, jajka, o jedzeniu i piciu, The Daring Cooks, wegetariańskie | , , , , , | 2 komentarze

Masło orzechowe – lipcowe wyzwanie Daring Cooks

Przygotowanie domowego masła orzechowego i wykorzystanie go w przepisie to kolejne, lipcowe wyzwanie Daring Cooks, którego autorkami są Margie prowadząca bloga More Please i Natashya z bloga Living in the Kitchen with Puppies.

Masło orzechowe, które najczęściej stosowane jest przy wypieku słodkości jako składnik ciastek, babek, czy tortów, w lipcowym wyzwaniu należało wykorzystać w gotowaniu. W kuchni azjatyckiej i afrykańskiej już dawno odkryto zalety masła orzechowego jako substytutu produktów mlecznych i oleistych. Możemy z powodzeniem wykorzystać je jako zagęszczacz do sosów, dip do grillowanych mięs, warzyw i owoców lub do smarowania tostów i naleśników. Czytaj dalej

Lipiec 14, 2010 Posted by | krewetki, kuchnia tajska, kurczak, makaron, o jedzeniu i piciu, orientalne, owoce morza, sałatki, The Daring Cooks | , , , , | 8 komentarzy

Satay – styczniowe wyzwanie Daring Cooks

Styczniowe wyzwanie Daring Cooks wybrała Cuppy z bloga Cuppylicious. W Cuppy płynie tajska krew, więc jej wybór – mięso  marynowane i podane w sosie satay nie powinien dziwić. Miałam już wcześniej przyjemność zrobić i skosztować sosu satay (kurczak satay), który  doskonale smakuje  z mięsem jak i warzywami. Wyzwanie dało mi możliwość wypróbowania nowego, innego przepisu na ten wspaniały, słodki, orzechowy sos i marynatę. Tym razem postanowiłam wypróbować oprócz kurczaka i krewetek, również wieprzowinę. Marynowana 12 godzin, muśnięta orzechowym smakiem, rozpływała się w ustach. Zdecydowanie polecam przepis. Małe szaszłyki w połączeniu z sałatką idealnie spełniają rolę imprezowego menu. Goście na pewno nie będą zawiedzeni 🙂 Czytaj dalej

Styczeń 14, 2010 Posted by | dressingi, dipy i sosy, kurczak, o jedzeniu i piciu, orientalne, owoce morza, The Daring Cooks, wieprzowinka | , , | 4 komentarze

Beef Wellington – grudniowe wyzwanie Daring Cooks

Grudniowe wyzwanie Daring Cook było pomysłem Simone, prowadzącej bloga Junglefrog Cooking. Simone zaproponowała Salmon en Croute (łosoś w cieście) lub Beef Wellington (wołowina w cieście). Obie propozycje bardzo mi się spodobały. Wybrałam wołowinę, z dwóch względów: po pierwsze bo jestem (jak to nazwała siebie Cytryna na swoim blogu) zboczonym mięsożercą :lol:, po drugie Marcinek już od jakiegoś czasu dawał mi  znaki, że  chętnie by  takiego beef`a spróbował. No to nadarzyła się okazja i czemu nie!

Beef Wellington najprościej mówiac jest to polędwica wołowa okryta masą grzybowa, zawinięta w ciasto francuskie. Jest to stara angielska potrawa i jedna z teorii głosi, że  została nazwana na cześć narodowego bohatera, Arthura Wellesley`a, pierwszego księcia Wellington, z powodu jego upodobania do wołowiny, grzybów , truffli i sosu Madeira.

Simone jako wzór podała przepis na stronie Good Food online. Ja jak zwykle poszperałam, poczytałam i połączyłam w najlepsze, to co znalazłam. Rezultatem jest poniższy przepis, siódmy cud świata, niebo w gębie. Niby najlepsza rzecz jaką dotychczas zrobiłam 😉 Gorąco polecam, koniecznie z sosem Madeira 🙂 Czytaj dalej

Grudzień 14, 2009 Posted by | o jedzeniu i piciu, The Daring Cooks, wołowinka | , | 17 komentarzy