Monikucha online

Steki z tuńczyka z sosem sojowym

WH3A3266-copy

Cały dzień spędziliśmy na motorku objeżdżając wyspę dookoła wzdłuż wybrzeża. Chyba nigdy nie znudzą nas okrzyki radości i powitania, które słyszymy wjeżdżając do każdej wioski. Gromada uśmiechniętych dzieciaków biegnąca za naszym oddalającym się motorkiem. Bezcenne 🙂

Plan był taki, że wracając do domu zahaczymy o targ i kupimy małe co nie co na obiadek, najlepiej dużą białą rybę na ceviche, które moglibyśmy jeść codziennie.

Było dość późne popołudnie, więc nie spodziewaliśmy się zbyt wiele. A tu ryb do wyboru do koloru. Wypatrzyłam duże tuńczyki, takie 5-6 kilowe, a w głowie zrodził się pomysł na danie. Proste, szybkie i niesamowicie smaczne. Steki zamarynowane w czosnku, chili i trawie cytrynowej, polane ostrym sosem sojowym. Typowe azjatyckie połączenie smaków, czerwone mięso z tuńczyka szczególnie dobrze mi tutaj pasowało.

Czytaj dalej

Lipiec 25, 2014 Posted by | Filipiny, kuchnia chińska, o jedzeniu i piciu, orientalne, ryby, tuńczyk | , , , | Dodaj komentarz

Ryba z pomidorową salsą i oliwkami

WH3A0691 copy

Z dostępnością składników na filipińskiej prowincji bywa różnie, stąd nie planuję posiłków z wyprzedzeniem tylko staram się improwizować z wykorzystaniem tego co mam pod reką.
Wyobraźcie sobie moją radość, gdy ostatnio znalazłam na półce sklepowej zielone oliwki, których nie jedliśmy od czasu powrotu na wyspę, czyli od ponad ośmiu miesięcy. Natychmiast wróciło wspomnienie ciepłych letnich wieczorów spędzanych na balkonie naszego mieszkanka z kieliszkiem wina i deską serów, szynek parmeńskich, winogron, orzechów i pysznych oliwek właśnie. Powspominać zawsze miło.

Choć sery i jamony nadal pozostają w sferze marzeń, oliwki po długiej przerwie znów zagościły w mojej kuchni. Na pierwszy ogień poszła pomidorowo-oliwkowa salsa – popularny w kuchni śródziemnomorskiej dodatek do ryb i owoców morza.

Czytaj dalej

Lipiec 15, 2014 Posted by | Filipiny, kuchnia śródziemnomorska, o jedzeniu i piciu, ryby | , , | Dodaj komentarz

Paczuszki rybne z makaronem

WH3A3727

Kończy się właśnie gorące i parne filipińskie lato, które mało kogo rozpieszcza. W cieniu termometr często wskazuje ponad 40 stopni Celsjusza, piekło. 

W takich okolicznościach człowiek świadomie unika wytężonej aktywności fizycznej, rusza się niemrawo, przeskakując jedynie z cienia do cienia, bo słońce pali skórę w błyskawicznym tempie.

Apetyt w takie upały rzadko kiedy dopisuje, a jeżeli już to ewentualnie przychodzi ochota na coś lekkiego i szybkiego. 
Moim ulubionym daniem w takie dni jest ryba gotowana na parze w paczuszkach z folii aluminiowej, która utrzymuje soki wraz z przyprawami wewnątrz, co świetnie konserwuje smak i ułatwia wnikanie smaku dodatków i przepraw w głąb filetów . Przygotowanie zajmuje niecałe 10 minut.

Czytaj dalej

Lipiec 9, 2014 Posted by | kuchnia filipińska, o jedzeniu i piciu, ryby | , | Dodaj komentarz

Kalmary na jajku sadzonym z pomidorami

WH3A3391

Świeżo złowione kalmary to lokalny produkt, w jaki na bantayanskim rynku zaopatrujemy się chyba najczęściej, naturalnie zaraz po rybach. Towar dostępny jest praktycznie codziennie, kilogram to koszt około 14zl, czyli mniej więcej tyle ile trzeba zapłacić za kilo droższych ryb, czyszczenie i usunięcie czarnej mazi, czyli atramentu zalegającego w wnętrznościach w cenie. Nasza gospodyni mówiła, że ten atrament również wykorzystuje się w kuchni, ale na razie nie zgłębiłam tego tematu, może przyjdzie na to czas. Zwykle kalmary podaję ze spaghetti i sosem pomidorowym, albo po prostu jako smażone krążki., panierowane, bądź nie. Tym razem spróbowałam przygotować je na śniadanie, nieco eksperymentalnie, na jajku sadzonym. Efekt byl pozytywnie zaskakujacy, z pewnością danie powróci jeszcze na stół.

Czytaj dalej

 

Lipiec 3, 2014 Posted by | jajka, kuchnia śródziemnomorska, o jedzeniu i piciu, owoce morza, śniadania | , | Dodaj komentarz

Ryba z salsą mango-ananasową i chili

WH3A9791 copy

Dzisiaj proponuję danie z wykorzystaniem najpopularniejszych i jednych z najtańszych owoców na Filipinach: ananasa i mango.
Pamiętam, że te kupowane w Europie wymagały długiego leżakowania i dojrzewania w sztucznych warunkach, a i tak były lata świetlne od kupowanych tutaj. 
Filipińskie mango i ananas kupowane na targu są absolutnie fenomenalne: dojrzałe, o idealnej miękko-sprężystej fakturze, słodkie z odpowiednia nutą kwaskowości. Mistrzostwo świata, chyba tylko te tajskie mogą z nimi rywalizować. 
Łącząc te dwa owoce z papryczką chili otrzymamy salsę o niepowtarzalnym słodko-kwaśno-pikantnym smaku, która wspaniale uzupełnia smak klasycznie usmażonych na patelni filetów i nadaje im tropikalnego charakteru. Szybko, prosto i smacznie.

Czytaj dalej

Lipiec 1, 2014 Posted by | Filipiny, kuchnia filipińska, o jedzeniu i piciu, ryby, ryż | , , | 1 komentarz