Monikucha online

Ryba w sosie z tamaryndowca

WH3A3817
Na Filipinach tamaryndowiec (lub tamaryndowiec indyjski) dostępny jast  na targu w postaci czerwono-wiśniowej kleistej pulpy, którą bez pomocy sympatycznej sprzedawczyni trudo byłoby mi zidentyfikować. Owoc  ten do tej pory znałam jedynie w postaci sprasowanego, suszonego bloku, czyli w formie, w jakiej importowany jest często do Europy. Lokalna ekspertyza jest zawsze w cenie🙂
Owoce tamaryndowca je się w tej częsci świata na chlebie jak dżem, ssie jak cukierki, lub wykorzystuje przy wyrobie napojów chłodzących, bo owa kleista masa to po prostu posklejane słodko-kwaśnym miąższem pestki.
Tamaryndowiec ma wiele zastosowań: owoców używa się do farbowania odzieży i tkanin, stosuje się jako przyprawe oraz, ciekawostka, istotny składnik sosu Worcestershire (kto pija Krwawą Mary z pewnościa ma buteleczkę w kuchni lub przy barku). Sproszkowanych nasion używa się do utwardzania tkanin (jak naszego krochmalu), a olej wyciśniety z pestek służy do impregnacji drewna. Z konarów i pnia tamaryndowca uzyskuje się wysokiej jakości, trwałe i twarde drewno. Gałęzie przerobione na kije stosowane były onegdaj przez katów podczas wymierzania kary chłosty.
Wróćmy jednak do owoców i ich kuchennego zastosowania, W tym przypadku rybnego curry. Zamiast cukru dodałam miód, ale tylko 1 łyżeczkę, bo lubimy kwaśne potrawy. Jeżeli nie gustujecie w kwaśnym, ilość cukru lub miodu można spokojnie zwiększyć.

Czytaj  dalej 

Marzec 13, 2014 - Posted by | Filipiny, kuchnia filipińska, o jedzeniu i piciu, orientalne, ryby, wegetariańskie | , , ,

Brak komentarzy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: