Monikucha online

Grzybowe palmiery

Szukałam dodatku do  grzybowego consomme. Wiadomo, od razu na myśl przychodzą paszteciki. Ale ja chciałam coś szybkiego i w niewielkiej ilości. I wtedy palmiery mignęły mi w telewizji, na słodko oczywiście. Pomyślałam, czemu nie. Nigdy wcześniej nie jadłam palmierów i nie wiedziałam, jak będą smakować z nadzieniem innym niż słodkim, ale co tam, do odważnych świat należy.  I dobrze, bo tak bym cały czas stała w miejscu,  szukając substytutu pasztecików. Palmiery okazały się wyśmienite . Do nadzienia posłużyły mi grzyby z zupy i zrobienie palmierów zajęło mi nie więcej niż 10 minut + 1 godzina chłodzenia w lodówce.  Delikatne, rozpływające się w ustach, doskonale skomponowały się z grzybowym wywarem 🙂 Czytaj dalej

Reklamy

Grudzień 29, 2009 Posted by | grzyby, o jedzeniu i piciu, wegetariańskie, zakąski | , , , | 5 Komentarzy

Grzybowe consomme – odrobina luksusu na wigilię

Jaką macie zupę na wigilię? W moim domu rodzinnym co roku jedliśmy rybną. Wigilia to był jedyny dzień w roku, w którym jedliśmy rybną zupę i do dnia dzisiejszego wywołuje ona we mnie dreszczyk emocji. Od czasu wyprowadzki z domu, czyli przeszło 10 lat temu, mimo usilnych prób nie potrafię ugotować takiej rybnej, jak moja mama. Gotuję inne, może nawet lepsze, ale nie o to w tym chodzi. Ja chcę taką rybna, jaką jadłam w domu. Dlatego w tym roku postanowiłam, że zupę rybną pozostawię do zrobienia mamie, a sama ugotuję grzybową. Do tego coś mnie podkusiło i zdecydowałam się podać czysty bulion grzybowy. Tak dobrej grzybowej jeszcze nie jadłam. Głęboki smak suszonych grzybów, wzmocniony tymiankiem i słodkim portem. Tyle  aromatu w tak niepozornym wywarze, nie do wiary ..:) Czytaj dalej

Grudzień 27, 2009 Posted by | grzyby, o jedzeniu i piciu, zupy | , , | 5 Komentarzy

Wesołych Świąt

Grudzień 21, 2009 Posted by | o jedzeniu i piciu | 4 Komentarze

Brownie – deser idealny

Przepis na to przepyszne brownie znalazłam na blogu Kasi Gotuje bo lubię. Piękne zdjęcia przekonały mnie całkowicie, że warto przepis wypróbować. Dodałam  sproszkowaną chili  i mieszankę orzechów. Zamiast kandyzowanej skórki pomarańczy, wykorzystałam świeżo startą skórkę namoczoną w brandy . Podałam z sosem z białej i ciemnej czekolady 🙂 Pychotka ! Czytaj dalej

Grudzień 20, 2009 Posted by | o jedzeniu i piciu, słodkości | , , | 6 Komentarzy

Zupa z kurczakiem i soczewicą

Pyszna, szybka i bardzo zdrowa zupa z kurczakiem.  Jak mamy mało czasu, idealna na pożywny posiłek, dzięki soczewicy i płatkom owsianym. Jak mamy więcej czasu możemy z niej wyczarować wykwintny krem z np. grzankami serowymi albo smażoną ciecierzycą.  Oj zaczyna  ponosić  mnie fantazja, na którą robiąc tą zupę nie miałam czasu. Ale może wy macie 🙂 Czytaj dalej

Grudzień 18, 2009 Posted by | kurczak, o jedzeniu i piciu, zupy | , , | 1 komentarz

Beef Wellington – grudniowe wyzwanie Daring Cooks

Grudniowe wyzwanie Daring Cook było pomysłem Simone, prowadzącej bloga Junglefrog Cooking. Simone zaproponowała Salmon en Croute (łosoś w cieście) lub Beef Wellington (wołowina w cieście). Obie propozycje bardzo mi się spodobały. Wybrałam wołowinę, z dwóch względów: po pierwsze bo jestem (jak to nazwała siebie Cytryna na swoim blogu) zboczonym mięsożercą :lol:, po drugie Marcinek już od jakiegoś czasu dawał mi  znaki, że  chętnie by  takiego beef`a spróbował. No to nadarzyła się okazja i czemu nie!

Beef Wellington najprościej mówiac jest to polędwica wołowa okryta masą grzybowa, zawinięta w ciasto francuskie. Jest to stara angielska potrawa i jedna z teorii głosi, że  została nazwana na cześć narodowego bohatera, Arthura Wellesley`a, pierwszego księcia Wellington, z powodu jego upodobania do wołowiny, grzybów , truffli i sosu Madeira.

Simone jako wzór podała przepis na stronie Good Food online. Ja jak zwykle poszperałam, poczytałam i połączyłam w najlepsze, to co znalazłam. Rezultatem jest poniższy przepis, siódmy cud świata, niebo w gębie. Niby najlepsza rzecz jaką dotychczas zrobiłam 😉 Gorąco polecam, koniecznie z sosem Madeira 🙂 Czytaj dalej

Grudzień 14, 2009 Posted by | o jedzeniu i piciu, The Daring Cooks, wołowinka | , | 17 Komentarzy

Małże w sambalu

Jak zobaczyłam to danie na blogu Można gościom, dosłownie pociekła mi ślinka. Co ciekawe uwielbiam seafood, ale małże niekonieczne. Ale to danie od razu do mnie przemówiło. Całą resztę popołudnia miałam w głowie małże w sambalu, małże w smbalu. No i pierwszy wolny dzień wzięłam się do roboty.  Gotowałam z głowy i wyszło mi aż 5 porcji, na nasze szczęście, bo danie okazało się wyśmienite. Zamroziłam dwie porcje i już się nie mogę doczekać powtórki 🙂 Czytaj dalej

Grudzień 12, 2009 Posted by | makaron, o jedzeniu i piciu, orientalne, owoce morza | , , , , | 2 Komentarze

Risotto z krewetkami, karczochami i szczyptą szafranu

Moje drugie podejście do risotta i  jestem z niego bardzo zadowolona. Powoli staję się to moją ulubioną potrawą z ryżu. Przepis na podstawowe risotto się nie zmienia, a reszta…hulaj dusza, woda na młyn dla mojej głowy pełnej pomysłów.  Od razu wiedziałam, że będą krewetki, a jak krewetki to karczochy, aaa to jeszcze trochę startej skórki pomarańczy i szafran. Nie mogło do tego zabraknąć chili i imbiru i wszystko się razem pięknie skomponowało. Po ostatnich doświadczeniach z gęstością byłam już bardziej uważna, i tym razem risotto wyszło wyśmienite  😀 Czytaj dalej

Grudzień 11, 2009 Posted by | krewetki, kuchnia śródziemnomorska, o jedzeniu i piciu, owoce morza, ryż, wegetariańskie | , , , , | 1 komentarz

Kurczak Tagine z morelami i śliwkami

 

Tagine jest tradycyjną potrawą Maroka. Swoją nazwę zawdzięcza glinianemu naczyniu, w którym jest gotowane. Naczynie to składa się z płaskiego, grubego, okrągłego dna i pokrywce w kształcie stożkowej kopuły. Budowa taka umożliwia ciągłe  skraplanie się sosu z powrotem do potrawy.

Tagine dusi się długo w niskiej temperaturze, co gwarantuje soczystość mięsa przy zachowaniu w pełni aromatu warzyw i sosu. Do tangine najczęściej wykorzystuje się kurczaka lub jagnięcinę, w towarzystwie oliwek, jabłek, moreli, śliwek, gruszek, rodzynek, orzechów, miodu, cytryn. Przyprawione cynamonem, szafranem, imbirem, kurkumą, kminkiem i papryką dają niezapomniane danie.  Tagine spotykane jest także wegetariańskie, ale to całkowicie nie dla mnie.

Poniższy przepis bardzo mnie zaskoczył. Rzadko dodaje suszone owoce do mięsa i może za rzadko. Nie mogliśmy przestać jeść, ale chyba nie powinnam się do tego przyznawać 😉 Czytaj dalej

Grudzień 10, 2009 Posted by | kuchnia marokańska, kurczak, o jedzeniu i piciu, orientalne | , , , , | 5 Komentarzy

Wieprzowina w sosie słodko-kwaśnym na ostro

Kolejna propozycja na słodko-kwaśnego „chińczyka”, tym razem na ostro. Wieprzowinę można spokojnie zastąpić kurczakiem tylko czas smażenia trzeba skrócić o połowę. Jest to trzeci przepis jaki wypróbowuje (pierwszy niestety nie został sfotografowany, więc go na blogu nie ma). Poniższy jest zdecydowanie najostrzejszy i ma najbardziej intensywny smak. Który najlepszy…nie nie mogę się zdecydować. Pozostawię to chyba wam do oceny 🙂 Czytaj dalej

Grudzień 8, 2009 Posted by | kuchnia chińska, makaron, o jedzeniu i piciu, orientalne, wieprzowinka | , , , , | 8 Komentarzy

Marokańska sałatka z ciecierzycą

Sałatkę zrobiłam do Tangine z kurczaka (przepis pojawi się wkrótce) bo lubię mieć coś zielonego do przegryzania 🙂 W przepisie wykorzystałam pomysl Agi z blogu Eksperymentalnie na pieczoną soczewicę i był to pomysł doskonały 🙂 Czytaj dalej

Grudzień 5, 2009 Posted by | kuchnia marokańska, o jedzeniu i piciu, sałatki, wegetariańskie | , , | 5 Komentarzy

Golonki po balijsku z ryżem Nasi Kebuli

Bardzo lubię golonki i nigdy nie robiłam ich sama. Dotychczas najlepsze golonki jadłam u mojej teściowej, z fasolką i grochem, pierwsza klasa. W poszukiwaniu przepisu na balijską zupę z sambalem, natrafiłam właśnie na poniższy przepis. Myślę sobie, czemu nie. Czas najwyższy samemu zrobić golonkę ! Czytaj dalej

Grudzień 4, 2009 Posted by | golonka, kuchnia balijska, o jedzeniu i piciu, ryż, wieprzowinka | , , , | 3 Komentarze

Ostra balijska zupa z kurczakiem, krewetkami i sambalem

Podczas naszej ostatniej wizyty w pewnej poznańskiej restauracji Marcinek zamówił balijską zupę z kurczakiem, krewetkami i sambalem. Zauważyłam jak mu się oczy zaświeciły po pierwszej łyżce i od razu postanowiłam zupę ugotować w domu. Jak to u mnie bywa, gotowanie czegoś nowego poprzedzone jest dość szerokim przeszukaniem internetu. Znalazłam to czego szukałam: bardzo interesujący blog o Bali. Nie było tam konkretnego przepisu na moją zupę, ale były przyprawy jakich używają i to mi wystarczyło. Poniższy przepis wygląda na nieco skomplikowany i nie ukrywam, że taki był. Żeby zrobić zupę, musiałam najpierw przygotować mieszanki przypraw (duże ilości, część czeka w zamrażarce na ponowne wykorzystanie) i ugotować wywar. Jak to już miałam zrobione, ugotowanie samej zupy było rzeczą prostą i szybką. Oczywiście moja zupa wyglądała nieco inaczej niż ta w restauracji. Smak jej też  był bardziej intensywny: ostro-słodki, długo pozostający na języku. Zupkę zajadaliśmy dwa dni, ku ogromnej uciesze Marcinka i mojej oczywiście. Dzięki porcji przypraw w zamrażarce, na pewno ugotuje to jeszcze raz i może nawet coś pozmieniam…:) Czytaj dalej

Grudzień 2, 2009 Posted by | kuchnia balijska, kurczak, o jedzeniu i piciu, orientalne, owoce morza, zupy | , , , , | 5 Komentarzy